• Redakcja

Rzeź

21 kwietnia 2021 roku o 15:00 każdy mieszkaniec Gminy Aleksandrów Łódzki będzie miał okazję obejrzeć CYRK. Na przedstawienie zaprasza burmistrz Jacek Lipiński. W krótkim programie spektaklu jest tylko jeden punkt scenariusza: "Przyjęcie uchwały w sprawie uchylenia uchwały".


Podkreślę, że zawsze znajdzie się powód formalny, żeby oduchwalić to co się uchwaliło. Z całą pewnością usłyszymy bardzo merytoryczne uzasadnienie do takiej decyzji. Radni, którzy zagłosowali za przyznaniem środków dla OSP Adamów pokajają się. Radny Stasiak mimo osiniaczonych, przez nieznanych sprawców, pleców pokutnie wymierzy sobie dodatkowych kilka batów. Jest też wielce prawdopodobne, że kilku kolejnych złoży hołd Panu za złe zachowanie. Wszystko odbędzie się w rytm Rienziego Wagnera!

Oto uchwała, która pojawiła się na BIPie:


Dla rozwiania wątpliwości, cała uchwała z zeszłego tygodnia, której przyjęcie opisałem w ostatnim artykule zawierała sporo zmian wszelakich na życzenie burmistrza, to były środki na przejście dla pieszych, na wykonanie analizy badawczej i wiele innych. Dodatkowo trzeba podkreślić, że 150 000 zł to niewielkie pieniądze w skali całego budżetu samorządu, rząd wydatków na mniej istotne przytupy miejskie.

Kluczowy jest fakt, że nie pojawia się nowa uchwała korygująca ewentualny błąd w zeszłotygodniowej, w stylu: zdanie z małej litery, albo brak kropki na końcu zdania. Pamiętajmy, że dotąd burmistrzowi nie przeszkadzały literówki, choćby ta z umowy z Radnym Grabowskim, gdzie rubryka "kwota słownie" rozmijała się o jakieś kilkadziesiąt tysięcy złoty do kwoty zapisanej cyframi.

Jak donoszą nam skruszeni gwardziści Szejk rzucał po gabinecie pucharami ze ścian. Krew z batożonych pleców radnego Stasiaka poplamiła sztandar miasta, a struchlałe stadko radnych przed ostrzem Pretorian uratował jedynie solidny stół konferencyjny, z którego barykada przetrwała aż do chwili ochłonięcia władcy.

Tak bardziej na poważnie. Przez lata uczono mnie, by nigdy nie oceniać kogoś lub czegoś przez własny pryzmat, albowiem najczęściej jest to błędny obraz. Mimo to, podobnie jak zdecydowana większość z ludzi, dalej popełniam ten błąd. Jako osoba samodzielnie myśląca, nie ulegająca presji otoczenia, konfrontująca się ze światem, nie potrafię wyobrazić sobie, że są dorośli ludzie, mający małżonków, dzieci, nieraz nawet wnuki, własne firmy, którymi skutecznie zarządzają, a którzy podporządkowują się w trybie bezwarunkowym swojemu Panu. Odnoszę czasami wrażenie, że dla niektórych taka forma podporządkowania się jest sposobem na spełnienie siebie. Z drugiej strony patrząc na wydarzenia w kraju, wiem że większość społeczeństwa reprezentuje taki sposób bycia dlaczego więc ich przedstawiciele mieliby być inni? Z tego samego powodu domyślam się, że całe zamieszanie nie zrobi na wyborcach wrażenia i bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę lider i ten tam na Żoliborzu i ten tutaj.