top of page
  • Adam Ruda-Rożniakowski

Działacz Platformy Obywatelskiej pozdrawia elektorat z przedmieść Łodzi.

Radny Rady Miasta Łódź Marcin Hencz z Platformy Obywatelskiej w zwięzłych słowach udzielił porady matce, która symbolicznie reprezentuje mieszkańców suburbii. Gdybym tego wpisu na oczy nie zobaczył to bym nie uwierzył, że to się pojawiło w przestrzeni publicznej. Po przeczytaniu pierwszego komentarza Pana Radnego moja świadomość powędrowała do sceny Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm z 1997 roku. Wypowiedź radnego ta scena wizualizuje w sposób perfekcyjny. Oczami wyobraźni widzę Pana Hencza pozdrawiającego mieszkańców przedmieść:

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=CBsVpafvNbc


Zacznijmy od początku, bo to ważne, żeby zrozumieć sens przesłania polityka Platformy Obywatelskiej do swojego elektoratu.

W niedzielny poranek na stronach Wyborczej ukazał się artykuł odnoszący się do mojego happeningu z wtorku przed Urzędem Miasta Łodzi (FILM po kliknięciu w zdjęcie):


Artykuł zaczyna się od wypowiedzi mieszkanki narzekającej na niedogodności, jakie ponosi jej dziecko w związku z przedłużającym się termin zakończenia remontu ulicy Aleksandrowskiej w Łodzi.


Pod postem promującym ten artykuł na Fb postanowił wypowiedzieć się Radny Marcin Hencz, W krótkich, żołnierskich słowach napisał co powinna matka zrobić


„matka licealisty zamiast przeprosić syna za to, że podjęła kiedyś dobrowolnie decyzję wyprowadzki z miasta na suburbia, dalej nie widzi w swojej decyzji nic złego i wini miasto, (…)”


Może nie każdy ogarnie co zrobił działacz Platformy Obywatelskiej to Was uświadomię. Na suburbia wyprowadzają się właściciele małych i średnich firm oraz managerowie średnich i dużych firm, żeby kupić w takim Rąbieniu małą działkę budowlaną, uzbroić i postawić mały parterowy domek trzeba wyłożyć milion złotych, to tak najskromniej. Na taki wydatek stać tylko osoby zarabiające powyżej średniej krajowej. Z racji dochodów, które też kształtują światopogląd i otoczenia zdecydowana większość tych osób, jak pokazują wyniki kolejnych wyborów, to elektorat Platformy Obywatelskiej. Ta większość potrafi dochodzić pod 80%. Swoją wypowiedź polityk Platformy Obywatelskiej skierował w kierunku własnego elektoratu. Dziś 8 na 10 matek w Rąbieniu, Antoniewie, Krzywcu i dziesiątkach innych miejscowości wokół Łodzi powinno spędzić wieczór na kolanach przed swoimi dziećmi prosząc o wybaczenie, że każdego miesiąca tyrają zbierając na przerażająco wysokie raty kredytów hipotecznych, a mogli przecież mieszkać dalej w centrum Łodzi wśród pięknych kamienic spacerkiem (bo przecież niczym innym po Łodzi przemieszczać się nie da) od najlepszych szkół. Nie uważacie, że scena z Jasia Fasoli i jego szczere pozdrowienie pasuje tutaj jak ulał?

Pan Radny Hencz poszedł dalej w swej wypowiedzi i w kolejnym komentarzu nazwał władze m.in. Aleksandrowa Łódzkiego pasożytami.


Dopiero dziś zrozumiałem o co chodziło mojemu koledze, jak kiedyś w rozmowie stwierdził, że jestem „podobny do Marcina”. Rozumiem, że łączy nas bezpośredniość wyrażanych opinii. Tylko, że ja nie jestem działaczem żadnej partii i nie muszę się liczyć z poparciem dla środowiska politycznego.

Dodatkowo Pan Radny Hencz wykazuje mizerną wiedzę na temat finansowania szkolnictwa, bo nie musi się tym interesować, ale powinien wiedzieć, że środki państwowe na edukację „idą za uczniem”, więc albo jest niekompetentny, albo co gorsze specjalnie manipuluje przekazem do swojego „elektoratu Neumanna”, o tym, że rzekomo Jego biedni wyborcy/łodzianie muszą utrzymywać bogate dzieci niewdzięcznych mieszkańców suburbi. Domyślam się, że miasto dokłada do funkcjonowania szkół średnich powyżej dotacji rządowej, ale działacz partii próbującej od lat symulować poglądy liberalne powinien to traktować, jako inwestycję. Szczególnie kiedy Łódź, którym współzarządza od lat próbuje nazywać się „miastem akademickim” i konkurować tym tytułem z faktycznymi potęgami akademickimi w kraju.

Ta zatrważająca wypowiedź w pierwszej swej części wprost też obraża własny elektorat albowiem pokazuje, że Pan łódzki BezRadny ma niewielkie pojęcie o relacjach gospodarczych swojego elektoratu partyjnego. Zdecydowana większość i to tak pod 90% mieszkańców przedmieść, którzy według niego „pasożytują finansowo na Łodzi” to osoby, które każdego roku intensywnie wspierają budżet Łodzi. To są osoby, których siedziby firm znajdują się w Łodzi, tam płacą bezpośrednio lub pośrednio podatki od nieruchomości, płacą podatki od osób prawnych, w końcu płacą gigantyczny podatek obrotowy, z którego prowizja również trafia ostatecznie na konto Miasta Łodzi. Zaryzykuje stwierdzenie, że mieszkańcy tylko jednego sołectwa, będącego przedmieściami Łodzi, bezpośrednio lub pośrednio odprowadzają więcej do kasy Łodzi niż wszyscy wyborcy Pana Hencza i nie mam tu na myśli mieszkańców Rąbienia, bo ci z pewnościa odprowadzają wielokrotność.


Jestem wstrząśnięty, jak kilka płyt styropianowych wywołało olbrzymią frustrację w łódzkiej Platformie. Próbowałem merytorycznie rozmawiać na ten temat z innym działaczem PO Radnym Walaskiem, ale w sukurs jego bredni przyszli działacze PO z Aleksandrowa, co też pokazuje, że lojalność partyjna jest dla niektórych ważniejsza od dobra mieszkańców Aleksandrowa. Wydawało mi się, że cały happening zmusi kogoś wśród łódzkich władz do refleksji, że coś jest nie tak. Zmusi do próby szukania sposobu na rozwiązanie problemu, nie do personalnych ataków na mnie, bo ja jestem tylko mało znaczącą postacią publikującą w jakimś tam AleksandrowOnline. Wydarzenia z wtorku w kolejnych dniach przykryły newsy z innych spraw i tak wygląda medialna rzeczywistość. Pozostało pytanie, czy Rydza-Śmigłego, Rydzowa, Aleksandrowska i kilkanaście innych inwestycji coś nauczyło łódzkich działaczy PO? Czy mój happening będzie impulsem, żeby część czasu przeznaczaną na propagandę skupić na egzekwowaniu efektywnej pracy urzędników w ZdiT i ZiM? Już wiem, że powstanie kolejna spółka miejska, która rzekomo ma sprawniej zarządzać inwestycjami w Łodzi, ale do tego czasu przed nami jeszcze (tylko na zachodzie Łodzi) remont Szczecińskiej, Krakowskiej i Rąbieńskiej. Czy ktoś z działaczy PO zamiast lansować się w social media usiądzie z batem na głowie urzędnikom i wyegzekwuje treść umów zawieranych po przeprowadzonych przetargach, czy czekają nas kolejne aneksy do aneksów do umów? Już dziś dostrzegam kolejny problem, z którym przyjdzie się zmierzyć mieszkańcom przedmieść: na wiosnę 2023 roku zamkną Krakowską w celu remontu odcinając m.in. Antoniew i Rąbień od dojazdu do Łodzi, jednocześnie Łódź dostała kasę na remont Rąbieńskiej, która jest w jednym ciągu komunikacyjnym z Krakowską. Prosi się żeby te remonty były prowadzone jednocześnie. Wygląda jednak na to, że najpierw ten ciąg komunikacyjny będzie sparaliżowany remontem Krakowskiej, a po jej zakończeniu sparaliżuje go remont Rąbieńskiej. Takim sposobem wiele tysięcy wyborców PO poczuje przez kilka lat, w tym 2 lata wyborcze, chaos zarządzania własnych liderów partyjnych. W przeciwieństwie do elektoratu Pana Hencza, na przedmieściach mieszka ta bardziej inteligentna część elektoratu, jego irytacja może bardziej zaboleć, może nie w wyborach parlamentarnych, ale w samorządowych z pewnością.


Warto zobaczyć komentarze innych użytkowników odnoszące się do kontrowersyjnej wypowiedzi Radnego Hencza, wspominany post zobaczycie po kliknięciu w poniższą grafikę:


Jakie jest Twoje zdanie? Zapraszam do komentowania pod postem na Facebooku promującym ten artykuł na AleksandrowOnline KLIKNIJ.

bottom of page