• Adam Ruda-Rożniakowski

Przestępcy na ulicach Aleksandrowa


Policja w Aleksandrowie Łódzki ściga groźnych przestępców, którzy stworzyli poważne zagrożenie dla porządku publicznego i swoim zachowaniem mogli doprowadzić do śmierci może nawet setek mieszkańców naszej gminy.

Tak mógłby brzmieć nagłówek w rządowej telewizji, o co chodzi? Na Komisariat Policji w Aleksandrowie wzywani są uczestnicy biorący udział w Strajku Kobiet w Aleksandrowie Łódzkim. Policja kolejnym uczestnikom stawia zarzut udziału w nielegalnym zgromadzeniu.

Dla mnie jest to zabawne, ale nie każdy wzywany ma tyle spokoju w sobie co ja. Na szczęście w większości pada na osoby doświadczone w życiu społecznym i z większą niż przeciętna świadomością prawną. Mimo to dla nikogo nie jest przyjemnością być traktowanym jako potencjalny przestępca.

Chciałbym w tym miejscu złożyć oświadczenie do wiadomości Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu:

Ja, Adam Ruda-Rożniakowski też uczestniczyłem w tych protestach, nawet więcej niż raz i MAM W DUPIE WASZYCH POLITYCZNYCH MOCODAWCÓW!

Teraz do rzeczy.

Jeśli zostaliście wezwani i czujecie strach, obawę przed samodzielnym składaniem zeznań możecie zgłosić się do redakcji AleksandrowOnline, pokierujemy Was do adwokata, który bezpłatnie zaopiekuje się Wami, możecie też bezpośrednio zgłosić się po pomoc do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Procedura przesłuchania jest prosta, ale to początek prawnej drogi, ponieważ policja skieruje sprawę do rozpatrzenia do Sądu Rejonowego w Zgierzu, który podejmie decyzję w trybie nakazowym (bez rozprawy). Przyjdzie do Ciebie wyrok i POD ŻADNYM POZOREM NIE UNIKAJ ODBIERANIA POCZTY Z SĄDU!

W korespondencji będzie postanowienie sądu i tutaj na dwoje babka wróżyła, możesz trafić na sędziego lub jakiegoś PiSiorskiego przydupasa, który mimo jednoznacznej linii orzecznictwa polskich sądów skaże Cię na grzywnę. Jeśli zapadnie takie postanowienie najlepiej zgłosić się do prawnika, jest wielu adwokatów, którzy takie sprawy prowadzą pro bono. Możecie wówczas zgłosić się do naszej redakcji lub najlepiej do biura RPO lub Fundacji Helsińskiej.

Policja działa wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego, który ostatecznie usankcjonował orzecznictwo sądów niższych instancji, w którym to sądy uznawały niekonstytucyjność zakazu zgromadzeń ustanowionego rozporządzeniem.

1 lipca 2021 r. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej (sygn. akt IV KK 238/21) uwzględnił kasację RPO (sygn. akt IV KK 238/21), aprobując jej wnioski i argumentację. Uniewinnił obwinionych od zarzutów "pandemicznych” – udziału w zgromadzeniu. Jeśli jeszcze dotąd sądy, czy inne organy państwa mogły mieć jakieś wątpliwości, podnosząc brak zasady precedensu w naszym porządku prawnym, o tyle w praktyce trudno spotkać się z rozstrzygnięciem niezgodnym z ukształtowaną przez Sąd Najwyższy zasadą prawa.

SN wskazał, że rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (zmienione rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 23 października 2020 r.), prawodawca zakazał do odwołania organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach, z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym9 mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1 albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy - przy czym maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 5, zostało wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej.

Upoważnienie do wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu organizowania zgromadzeń miało wynikać z art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi, zgodnie którym Rada Ministrów może ustanowić ograniczenia, obowiązki i nakazy, o których mowa w art. 46 ust. 4 tej ustawy. Przepis art. 46 ust. 4 pkt 4 zawiera natomiast delegację do uregulowania w drodze rozporządzenia zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, a więc - co trafnie podkreślono w kasacji - wykracza poza zakres przedmiotowy obejmujący zgodnie z art. 46b pkt 1 ustawy wyłącznie ograniczenia, obowiązki i nakazy.

Według SN rację ma RPO, że skoro organ wykonawczy może ustanowić jedynie ograniczenia, obowiązki i nakazy, o których mowa w art. 46 ust. 4 tej ustawy - to a contrario nie posiada kompetencji do ustanawiania zakazów. Zakaz ten został zatem wprowadzony bez należytej podstawy prawnej - w drodze rozporządzenia - zamiast ustawy oraz wbrew regulacjom zawartym w art. 57 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. (cały wyrok Sądu Najwyższego: KLIKNIJ).


Poniżej fragment z wyroku Sadu Okręgowego w Krakowie, który warto żeby urzędnicy, a w tym przypadku Policjanci znali na pamięć.


Kiedy zapadną pierwsze wyroki proszę powiadomcie Redakcję AleksandrowOnline.